Promocja szczecińskich zespołów

Początek lat dziewięćdziesiątych był bardzo owocny i szczęśliwy dla zespołów rockowych pochodzących ze Szczecina. Pojawiły się takie zespoły jak Hey czy The Days i wydawało się, że jest to znakomita promocja szczecińskich zespołów. Niestety następne lata to jednak pasmo klęsk i niepowodzeń dla zespołów rockowych rodem ze Szczecina i do dzisiaj na placu boju pozostał tylko Hey. Co prawda jest jeszcze takie coś jak Indios Bravos, które powstało z inicjatywy byłego lidera grupy Hey jednak oni nie są w stanie sprzedać tyle płyt co Hey. Wiem też, że wspomniany założyciel Hey i Indios Bravos miał w swoim życiu taki epizod jak promocja zespołów jednak z dostępnych mi informacji wynika, że żadnej z grup, którymi się zajął nie wyszło to na dobre. Nie moja jednak rzecz żeby to oceniać i komentować bo mnie po prostu interesuje muzyka rockowa i chciałbym doczekać się kolejnej gwiazdy pochodzącej z mojego rodzinnego miasta. Jak na razie nic nie wskazuje na to, że jakaś kapela jest w stanie się wybić bo po prostu wszyscy tutaj myślą, że sa lepsi od innych i grają tak zwaną ambitną muzykę. Większość z nich nie wybije się nigdy nawet na naszym lokalnym podwórku, a co dopiero mówić o karierze ogólnopolskiej lub nawet światowej. Promocja zespołów rockowych w Polsce jest nawet na niezłym poziomie tylko problem w tym żeby było co promować. Nie ma sensu bawić się w inwestowanie w kapele, które nie mają potencjału na zrobienie prawdziwej kariery.